Jestem zwykłą osiemnastoletnią dziewczyną. Mieszka sama, niedaleko centrum Londynu. Nie narzekam na brak pieniędzy czy cokolwiek innego, rodzice mi pomagają. Co prawda przed moimi urodzinami na siłę kazali mi wyprowadzić się z domu, pod pretekstem, że chcą na "starość" zaszaleć, że będą często podróżować i tak dalej, więc nie pozwolili mi zostać samej w "ich" domu, no właśnie zawsze był to "ich" dom, nie "nasz". Ale kupili mi własny i teraz go opłacają. Pracuję jako kelnerka w małej kafejce. Pieniędzy starcza mi akurat na wyżywienie samej siebie i na drobne opłaty.
Od paru lat nie mam chłopaka, nie zakochałam się w żadnym i z tego powodu jest mi smutno, chociaż tego nie okazuję. Ale czy nie pomyślelibyście, że może zdarzyć mi się większy cud, niż ten ? Prosta dziewczyna poznaje kogoś takiego ? Wydaje się to być niemożliwe, a jednak ! Każda dziewczyna skrycie marzy o tym, by poznać kogoś, kto będzie dla nas bardzo ważny, za kim skoczymy nawet w ogień. Jest to miłość doskonała, więc czego chcieć więcej ? Zrozumienia, odwzajemnienia uczuć, o tak ! Miłość bez wzajemności, to najgorsze co może być. Kochasz tego jednego, jednak jesteś świadoma tego, że on cię nie chce, nie bierze cię na poważnie, jesteś jedynie jego zabawką. Z tego to właśnie powodu jestem sama i nie żałuję mojej decyzji, obawiałam się, że ktoś kogo wpuszczę w swoje życie, w swoje serce, zrani mnie i nie będę w stanie się po tym pozbierać. Jednak ja jestem święcie przekonana, że przyjdzie właściwy moment i czas, a poznasz tego jedynego z którym zwiążesz się na zawsze.
Nazywam się Magda Whiley, a oto moja historia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz